-
Ładnie-Theo wszedł do domu Martinów
-April?Wróciłaś?-Lydia
zbladła na widok chłopaka
-Cześć-podniósł
rękę
-Theo
zdrzemnie się dzisiaj na podłodze.-jasnooka ruszyła do pokoju.Blondyn podążał
za nią.Otworzyła drzwi.Chłopak usiadł na krześle
-Japońskie
legendy,serio?-podniósł książkę
-Tak-wyrwała
mu ją.Blondyn znalazł rysunek pod stosem innych rzeczy
Dziewczyna
klęcząca przy wilku.Czarnym wilku.W dolnym,lewym rogu widniała data pełni
-Jesteś
zdolna-jasnooka odwróciła się od półki spoglądając na rysunek
-Fajne,prawda?-April
próbowała wybrnąć z sytuacji-Mia narysowała to dla mnie.Ma wielki talent
-Kłamiesz.-uśmiechnął
się-Mogę to sobie zabrać?
-Okej.Jest
jedno ale.Ja idę spać,ty nie grzebiesz w moich rzeczach
-Tak
jest.
***
April
podniosła głowę.Przy niej siedział Theo.Na podłodze.
Telefon w
jego kieszeni zaburczał. Po chwili komórka,która leżała na biurku zadzwonił
chwilę później.
Delikatnie
wyszła spod koca i sięgnęła po telefon
-Słucham?-przyłożyła rękę do czoła
-Tu Hayden-zaskoczona brunetka oparła się
o biurko
-Mmm..Cześć
-Potrzebuję pomocy
-Kolejna?
-W sumie nie wiem po co dzwonię teraz,ale…
Mogłabyś mi pożyczyć sukienkę?Za niedługo ma być bal…-April
podeszła do szafy i zaczęła przeglądać ubrania.Natknęła się na sukienkę z jej
pierwszej randki.Wyobraziła sobie drobną Hayden ubraną w strój
-Jasne.-zamknęła głośno szafę.Theo
podskoczył-Ale myślę że powinnaś pójść na
zakupy.Do zobaczenia w szkole.
-Która
godzina?-złapał za parapet i się podniósł
-Zdążymy
do szkoły-dziewczyna wyciągnęła ubrania i ruszyła do łazienki
W tym
samym czasie Lydia i Theo zaczęli rozmawiać
-Musisz
jej powiedzieć,Lydia.-oparł się o lodówkę
-Nie
mogę.Jest tu szczęśliwa.Nie zruj..-April wyszła z łazieki-Możesz wziąć mój
samochód ja się przejdę
-Dzięki-na
twarzy blondyna zagościł uśmiech
-Jeźdźcie
bezpiecznie.Nie rozbij się-wsadziła mu kluczyki do ręki
***
-Przepraszam,no-April
rozmawiała z Liamem w szatni
-Obiecałaś.-przebrany
chłopak patrzył na nią zły
-Liam,nie
chcę cię denerwować przed meczem.Przecież możesz ją zabrać na bal,tak?Wszystko
jest okej!-uśmiechnęła się szeroko
-Schein!-nastolatka
krzyknęła zza pleców jasnookiej.April odwróciła głowę
-Mia!-przyjaciółka
brunetki rzuciła się na nią
-A kto
się ze mną przywita?-do szatni weszła dziewczyna o kulach. -Summer ,co ci
jest?- April przytuliła ją delikatnie.Dunbar spojrzał na nią ze współczuciem
-Mam
pękniętą kostkę.To nic takiego.Ostatnie dni.-uśmiechnęła się-Kim on jest?
-Liam.Liam
Dunbar,-podszedł
-Jest
dzisiaj mecz?-Summer spojrzała na kask w jego dłoni
Chyba nie muszę mówić że chcę więcej? :')
OdpowiedzUsuń