sobota, 22 sierpnia 2015

Rozdział 11

April zasnęła na podłodze.Kiedy się rano obudziła,słyszała szczękanie naczyń.Przy niej stały pudełka.Jedno otwarte,nic w nim nie było.Drugie,zaklejone.
Brunetka podniosła się.Podeszła do drzwi i otworzyła je.Zeszła po schodach.Weszła do pokoju Stilesa.
-Wstawaj.-usiadła na łóżku-Potrzebuję pomocy
-Poproś swojego chłopaka-przewrócił się na bok-Jestem zajęty.
-Proszę,no-położyła się na niego
-Nie masz bliższej rodziny?
-No,proszę…Braciszku,no…
-Dobrze.-wstał powoli-Nigdy więcej nie budź mnie w niedzielę o świcie.
-Jest jedenasta
-No właśnie.-poprawił poduszkę
-Co to?-spojrzała na tablicę
-Tu zapisuję poszlaki.Czerwoe to nierozwiązane,zielone zakończone.
-Widziałam takie oznaczenia w książkach Malii,teraz wiem skąd miała inspirację-uśmiechnęła się
-Tak…
-Mogłabym taką mieć?-Do czego ci potrzebna?
-Nie do końca rozumiem te supernaturalne rzeczy.-zrobiła dziwną minę
***
-Masz pieniądze,tak?-April rozkoszowała się zimnym wnętrzem błękitnego Jeepa
-Ma… Josephine zostawiła mi kartę.-przychyliłą głowę
-Może zadzwonić po Malię,Lydię albo Kirę?Pewnie wolałabyś być z nimi-skręcił
-Pomyślmy,Lydia wykupiłaby cały sklep,Malia dobrałaby rzeczy,które do siebie nie pasują,a z Kirą nie dogaduję się dobrze od mojego pierwszego dnia w szkole.
-Czyli wolisz,żeby towarzyszył ci chłopak,którego dopiero od niedawna uważasz za brata.Rozsądnie.-uśmiechnął się
-Skręć w lewo.-poleciła
***
-Cała lista?Nieźle to przemyślałaś.
-Wiesz,kiedy musisz wyprowadzić się od banshee do kogoś,kogo nie znasz ,myślisz racjonalnie.-wzięła wózek
-Zamierzasz to wszystko dzisiaj kupić?-popatrzył na listę
-Jasne.Czemu nie?
***
-Czy to ostatnie co musimy kupić?-Stiles odhaczył stolik
-Tak.Tylko telewizor.-uśmiechnęła się wchodząc do sklepu-Przeczytaj co już mamy
-Lampki,biurko,sztaluga,pościel,poduszka,komoda,wieszak,zasłony,rolety,rury,plakaty,fotel,stolik,kanapa,dywan.-wyrecytował
-No,Stiles,spójrz na to z tej strony,schudniesz.
***
-Powiesz dlaczego uderzyłaś Theo?-Stiles zaparkował pod domem
-Nie chcę o tym gadać-dziewczyna wysiadła z auta



1 komentarz:

  1. Zakupy z braciszkiem zawsze spoko! ^.^
    Ale te zakupy są przerażające, naprawdę aż tyle? o.o
    Czekam na 12! B|

    OdpowiedzUsuń