niedziela, 23 sierpnia 2015

Rozdział 15

-Idziesz?-Stiles pukał do drzwi od łazienki
-Moment-brunetka oparła się o zlew.Zielone oczy dziewczyny jarzyły się jak słońce
-April?-urywki laboratorium zajęły głowę kitsune
Troje ludzi poruszało się przy ekranie z fazami księżyca.Na metalowym stole leżał przebity chłopak
-Hej.-dziewczyna otworzyła oczy.Stiles delikatnie klepał siostrę po policzku
-Kolejna chimera.Zabili ją.-dotknęła głowy
-Uderzyłaś się?-zabrała zakrwawioną rękę
-Nie ważne,chodźmy do szkoły-spłukała dłoń
-Na pewno?Może jed…
-Niech się dzieje co chce.Musimy zdać,Stiles.Jedziemy.
***
Theo odwrócił się do Scotta.
-Czujesz krew?-oparł łokieć na krześle
 -W tej klasie.-rozglądał się
-Z April nie jest okej.-zauważył blondyn
-Krwawi?-przysunął się
-Spójrz na jej szyję-skierował wzrok na zaschnięta krew dziewczyny
-Panie McCall,jakiś problem?-nauczyciel podszedł do ławki-Jeśli nie,łaskawie wysłuchajcie lekcji
W tym samym czasie do klasy wszedł szeryf
-O co chodzi?-mężczyzna zwrócił się do policjanta
-Potrzebujemy Mae April Schein.-brunetka podniosła głowę-Proszę ją usprawiedliwić z lekcji, to trochę potrwa
-Oczywiście-jasnooka wstała
***
-Znaleźliśmy kolejną chimerę.Wiesz co to znaczy,Scott.-spojrzała na zamek ,który otwierał
-Powiedz mi jedno April.To był Corey,tak?-klucze wypadły mu z ręki
-Tak-dziewczyna podniosła je i otworzyła drzwi-Nie wiem czy możesz się bardziej denerwować,ale Hayden jest następna.
-Obiecałem Liamowi…-zdjął kurtkę
-Nie wszystkich można ocalić ,Scott.Musisz to pamiętać.Czasem będą ofiary.-weszła do salonu-A ty nie masz swojego domu?-krzyknęła na chłopaka ,który opierał się o sofę
-Chciałem porozmawiać ze Scottem-podszedł do nich
Brunetka złapała alfę za koszulkę i pociągnęła do kuchni
-Wiesz,że nie można mu ufać?-szepnęła.Odkręciła w pospiechu kran
-Ci zaufaliśmy,a byłaś nowa.
-Ja wam mogę powiedzieć co się zaraz stanie,Scott.
-Właśnie widzę.Co cię tak do niego zraziło?Zaczynasz się zachowywać jak Stiles-zakręcił kran
***
-Można?-szeryf uchylił delikatnie drzwi
-Oczywiście.-brunetka napisała imię na tablicy
-Chciałem ci podziękować za złożenie zeznań przy Clark.-spojrzała na słowo banshee
-Tej brunetce?Siostrze Hayden?
-Tak.
-Nie ma sprawy.-zaczęła wypisywać kotwice towarzyszące wilkołakom przy pełni.
Po wyjściu mężczyzny dziewczyna spojrzała na walizkę.Zoorientowała się,że nadal jest pełna.
Podeszła do niej i otworzyła.Wypadła z niej czarna bluza.


1 komentarz:

  1. Super. Dam, dam,dam... bluza za pewne Theo! No a kogo by innego!
    Czekam, pisz, dalej, więcej, czekam. XD

    OdpowiedzUsuń