-Z tej strony Josh Fields,Mia.-spuściła rękę
-O co chodzi,proszę pana?-chwyciła torebkę
-Muszę z tobą porozmawiać
-Niestety to niemożliwe.Wybieram się na lekcje.-chwyciła klucz
e i wyszła
-Summer jest w szpitalu-Mia trzasnęła drzwiami zaskoczona-Nie jest to rozmowa na telefon.Proszę was o zjawienie się u nas w rezydenci
-Przekażę April-rozłączyła się
***
-Tak?-zamknęła szafkę
-Summer jest w szpitalu.Jej ojciec dzwonił z jej telefonu.-otworzyła buzię
-W Bridgeport?Zwariowali.-zadzwonił dzwonek
-Przyda ci się odpoczynek od twojego chłopaka i jego paczki.-brunetka spojrzała na chłopaka
-Słucha.-zmarszczyła brwi
-Słucham?-zrobiła to samo co zielonooka
-Nic.Idę na lekcje,Cześć.-uśmiechnęła się i odeszła
***
-Tak?-pan Yukimura podniósł głowę
-Dostałam przekierowanie do tej klasy-złapała za kurtkę
-Jesteś tą młodą,zdolną dziewczyną.-wskazał na miejsce obok Stilesa
-Tak.-usiadła na wyznaczonym miejscu
-Mam nadzieję,że jesteś gotowa na mały test-nauczyciel położył kartkę przed dziewczyną
-Oczywiście-zaczęła pisać
***
-Wyjeżdżam.Nie wiem na jak długo,Theo.Może nie powinniśmy się spotykać.Tam zobaczę mojego byłego chłopaka.Może zostanę przez chwilę...
-Dobrze.Nie ma sprawy. Będę czekał ze Scottem,Stilesem,Lydią Malią...-uśmiechnął się
-Co ty chcesz zrobić?-zmarszczyła brwi
-Przepraszam-wbił strzykawkę w jej ramię.Dziewczyna upadła.Theo szybko ją złapał i zaniósł do samochodu
***
-Jesteś tutaj wyjątkowa.Pozwolili mi z tobą porozmawiać.
-Oni?
-Doktorzy Strachu.-spojrzał na nią
-Jeżeli chcesz mi coś powiedzieć to podejdź tu,Nie będę krzyczeć przez cały ten...pokój,idioto-dotknęła krat.Cofnęła się czując jak kopie ją prąd.
Chłopak podszedł do niej
-Teraz przynajmniej nie zrujnujesz wszystkiego.
-Ufałam Ci,Theo.A ty to bezczelnie wykorzystałeś dla jakiegoś planu,Jesteś śmieciem.-założyła ręce
-Podziękujesz mi innym razem-usłyszała dzwonek jej telefonu
-To moja komórka?-podeszła bliżej
-Jak słodko.-wyjął ją z kieszeni-Twoja przyjaciółka.
-Nie radzę-schował telefon z powrotem i odwrócił się,żeby odejść
-Najgorsze jest to,że nadal mam nadzieję.Nadzieję i miłość,Theo.-ruszył z miejsca.




DAM DAM DAM
OdpowiedzUsuń