piątek, 21 sierpnia 2015

Rozdział 7

- Ładnie-Theo wszedł do domu Martinów
-April?Wróciłaś?-Lydia zbladła na widok chłopaka
-Cześć-podniósł rękę
-Theo zdrzemnie się dzisiaj na podłodze.-jasnooka ruszyła do pokoju.Blondyn podążał za nią.Otworzyła drzwi.Chłopak usiadł na krześle
-Japońskie legendy,serio?-podniósł książkę
-Tak-wyrwała mu ją.Blondyn znalazł rysunek pod stosem innych rzeczy
Dziewczyna klęcząca przy wilku.Czarnym wilku.W dolnym,lewym rogu widniała data pełni
-Jesteś zdolna-jasnooka odwróciła się od półki spoglądając na rysunek
-Fajne,prawda?-April próbowała wybrnąć z sytuacji-Mia narysowała to dla mnie.Ma wielki talent
-Kłamiesz.-uśmiechnął się-Mogę to sobie zabrać?
-Okej.Jest jedno ale.Ja idę spać,ty nie grzebiesz w moich rzeczach
-Tak jest.
***
April podniosła głowę.Przy niej siedział Theo.Na podłodze.
Telefon w jego kieszeni zaburczał. Po chwili komórka,która leżała na biurku zadzwonił chwilę później.
Delikatnie wyszła spod koca i sięgnęła po telefon
-Słucham?-przyłożyła rękę do czoła
-Tu Hayden-zaskoczona brunetka oparła się o biurko
-Mmm..Cześć
-Potrzebuję pomocy
-Kolejna?
-W sumie nie wiem po co dzwonię teraz,ale… Mogłabyś mi pożyczyć sukienkę?Za niedługo ma być bal…-April podeszła do szafy i zaczęła przeglądać ubrania.Natknęła się na sukienkę z jej pierwszej randki.Wyobraziła sobie drobną Hayden ubraną w strój
-Jasne.-zamknęła głośno szafę.Theo podskoczył-Ale myślę że powinnaś pójść na zakupy.Do zobaczenia w szkole.
-Która godzina?-złapał za parapet i się podniósł
-Zdążymy do szkoły-dziewczyna wyciągnęła ubrania i ruszyła do łazienki
W tym samym czasie Lydia i Theo zaczęli rozmawiać
-Musisz jej powiedzieć,Lydia.-oparł się o lodówkę
-Nie mogę.Jest tu szczęśliwa.Nie zruj..-April wyszła z łazieki-Możesz wziąć mój samochód ja się przejdę
-Dzięki-na twarzy blondyna zagościł uśmiech
-Jeźdźcie bezpiecznie.Nie rozbij się-wsadziła mu kluczyki do ręki
***
-Przepraszam,no-April rozmawiała z Liamem w szatni
-Obiecałaś.-przebrany chłopak patrzył na nią zły
-Liam,nie chcę cię denerwować przed meczem.Przecież możesz ją zabrać na bal,tak?Wszystko jest okej!-uśmiechnęła się szeroko
-Schein!-nastolatka krzyknęła zza pleców jasnookiej.April odwróciła głowę
-Mia!-przyjaciółka brunetki rzuciła się na nią
-A kto się ze mną przywita?-do szatni weszła dziewczyna o kulach. -Summer ,co ci jest?- April przytuliła ją delikatnie.Dunbar spojrzał na nią ze współczuciem
-Mam pękniętą kostkę.To nic takiego.Ostatnie dni.-uśmiechnęła się-Kim on jest?
-Liam.Liam Dunbar,-podszedł
-Jest dzisiaj mecz?-Summer spojrzała na kask w jego dłoni

1 komentarz: