piątek, 21 sierpnia 2015

Rozdział 6

Trzy dni później
-Gdzie jedziesz?-Pani Martin spojrzała na April odkładając kubek kawy
-Chciałam się przejechać do Theo,Lydia pewnie nie wróci wcześnie…
-Nie musisz się tłumaczyć,możesz jechać.
***
Kitsune zapukała do drzwi.Otworzyła jej kobieta z blond włosami
-Dzień dobry-brunetka uśmiechnęła się
-Dzień dobry –odpowiedziała niepewnym głosem
-Zastałam może Theo?-April zajrzała do środka
-Nie,przepraszam…
-Mogłabym może na niego poczekać?-zaproponowała.”Matka” chłopaka wpuściła dziewczynę do środka
-Więc pani jest mamą Theo.-brunetka usiadła przy barku opierając się rękami o krzesło
-Tak-zająknęła się
-Denerwuje się pani?-jasnooka spojrzała na kobietę
-Herbaty?-zapaliła gaz pod czajnikiem
-Nie dziękuję-usłyszała szczęknięcie zamka.Odwróciła głowę
-Mówiłem,żebyście nie zamykali drzwi na klucz.-do domu wszedł zakrwawiony Theo.Spojrzał na nią
-Nic ci nie jest?-podeszła do niego z niepokojem-Co się stało?
-Mieliśmy wypadek-odkaszlnął
-Gdzie jest łazienka?-zwróciła się do blondynki
-Prosto i w prawo
-Nie potrzebuję niani.-April wzięła go pod ramię i zaprowadziła do łazienki-Powiedziałem coś
-To,że jestem lisem,a ty wilkiem,nie znaczy,że będę się z tobą kłócić.Wypłucz buzię.-odkręciła wodę i zniżyła jego głowę.Podniósł ją-Pokaż
-Nic mi nie jest.-prychnął
-Właśnie widzę-dotknęła rozcięcia na policzku.Raeken złapał brunetkę za nadgarstek
-Zagoi się.-puścił ją słysząc jak przyspiesza jej serce
-Nie chcesz pomocy,to nie.-zła wyszła

z pokoju,a potem z dom.Chłopak pobiegł za nią.
April odpaliła silnik.Zaczęła cofać.Nagle zadzwonił telefon.W szybę zapukał Theo.Odebrała telefon jadąc dalej.
-Liam?Co jest?
-Potrzebuję pomocy
-Co?!
-Nie w tym sensie
-Ok.
-Możesz przyjechać?
Theo wślizgnął się cicho przez otwarte drzwi
-Jasne.-na wyświetlaczu pojawiło się inne imię-Kończę
Rozłączyła się odbierając kolejną rozmowę
-April!-dziewczyna w słuchawce krzyknęła
-Cześć,Mia-dziewczyna spojrzała w lewo
-Jak tam na bekonowych wzgórzach?Wyrwałaś jakieś ciacho?
-To nie nasze miasto,że wszyscy chłopcy mnie wielbią.Tu są ładniejsze dziewczyny.
-Zakochałaś się
-Nie
-Jak ma na imię?Jest przystojny?Całowaliście się już?-Theo roześmiał się.April natychmiast odwróciła głowę
-Muszę kończyć-stanęła na poboczu drogi
-Jest z tobą?Mogę z nim pogadać?
-April,nie masz nic przeciwko,prawda?-spojrzał na nią
-Schein!
-Innym razem,Mia-rozłączyła się-Co ty tu robisz?
-Chcę przeprosić.Powinienem dać ci się opatrzyć 
-Tak czy inaczej,zagoiło się.Teraz możesz wysiąść z mojego samochodu
-Bardziej sensowne jest podwiezienie mnie do ciebie,niż do mnie.-uśmiechnął się
-Ostatni raz-brunetka odpaliła silnik i ruszyła
-Jeździsz jak Malia.-dziewczyna spojrzała na niego
-Z nią też flirtujesz?-zmieniła bieg.Theo prychnął.Dotknął ręki dziewczyny i delikatnie pokierował w dół kierownicy.Jasnooka ponownie przeniosła wzrok na niego.
Poczuła jak prąd przeszywa jej skórę.Nie widziała i nie chciała widzieć żadnego wspomnienia
-Zaraz będziemy na miejscu-odwróciła głowę i dodała gazu


1 komentarz: