Trzy dni
później
-Gdzie
jedziesz?-Pani Martin spojrzała na April odkładając kubek kawy
-Chciałam
się przejechać do Theo,Lydia pewnie nie wróci wcześnie…
-Nie
musisz się tłumaczyć,możesz jechać.
***
Kitsune
zapukała do drzwi.Otworzyła jej kobieta z blond włosami
-Dzień
dobry-brunetka uśmiechnęła się
-Dzień
dobry –odpowiedziała niepewnym głosem
-Zastałam
może Theo?-April zajrzała do środka
-Nie,przepraszam…
-Więc
pani jest mamą Theo.-brunetka usiadła przy barku opierając się rękami o krzesło
-Tak-zająknęła
się
-Denerwuje
się pani?-jasnooka spojrzała na kobietę
-Herbaty?-zapaliła
gaz pod czajnikiem
-Nie
dziękuję-usłyszała szczęknięcie zamka.Odwróciła głowę
-Mówiłem,żebyście
nie zamykali drzwi na klucz.-do domu wszedł zakrwawiony Theo.Spojrzał na nią
-Nic ci
nie jest?-podeszła do niego z niepokojem-Co się stało?
-Mieliśmy
wypadek-odkaszlnął
-Gdzie
jest łazienka?-zwróciła się do blondynki
-Prosto i
w prawo
-Nie
potrzebuję niani.-April wzięła go pod ramię i zaprowadziła do
łazienki-Powiedziałem coś
-To,że
jestem lisem,a ty wilkiem,nie znaczy,że będę się z tobą kłócić.Wypłucz
buzię.-odkręciła wodę i zniżyła jego głowę.Podniósł ją-Pokaż
-Nic mi
nie jest.-prychnął
-Właśnie
widzę-dotknęła rozcięcia na policzku.Raeken złapał brunetkę za nadgarstek
-Zagoi
się.-puścił ją słysząc jak przyspiesza jej serce
-Nie
chcesz pomocy,to nie.-zła wyszła
z pokoju,a potem z dom.Chłopak pobiegł za nią.
April
odpaliła silnik.Zaczęła cofać.Nagle zadzwonił telefon.W szybę zapukał
Theo.Odebrała telefon jadąc dalej.
-Liam?Co jest?
-Potrzebuję pomocy
-Co?!
-Nie w tym sensie
-Ok.
-Możesz przyjechać?
Theo
wślizgnął się cicho przez otwarte drzwi
-Jasne.-na wyświetlaczu pojawiło się inne
imię-Kończę
Rozłączyła
się odbierając kolejną rozmowę
-April!-dziewczyna w słuchawce krzyknęła
-Cześć,Mia-dziewczyna spojrzała w lewo
-Jak tam na bekonowych wzgórzach?Wyrwałaś
jakieś ciacho?
-To nie nasze miasto,że wszyscy chłopcy mnie
wielbią.Tu są ładniejsze dziewczyny.
-Zakochałaś się
-Nie
-Jak ma na imię?Jest przystojny?Całowaliście
się już?-Theo roześmiał się.April natychmiast odwróciła głowę
-Muszę kończyć-stanęła na poboczu drogi
-Jest z tobą?Mogę z nim pogadać?
-April,nie masz nic przeciwko,prawda?-spojrzał
na nią
-Schein!
-Innym razem,Mia-rozłączyła
się-Co ty tu robisz?
-Tak czy
inaczej,zagoiło się.Teraz możesz wysiąść z mojego samochodu
-Bardziej
sensowne jest podwiezienie mnie do ciebie,niż do mnie.-uśmiechnął się
-Ostatni
raz-brunetka odpaliła silnik i ruszyła
-Jeździsz
jak Malia.-dziewczyna spojrzała na niego
-Z nią
też flirtujesz?-zmieniła bieg.Theo prychnął.Dotknął ręki dziewczyny i delikatnie
pokierował w dół kierownicy.Jasnooka ponownie przeniosła wzrok na niego.
Poczuła
jak prąd przeszywa jej skórę.Nie widziała i nie chciała widzieć żadnego
wspomnienia
-Zaraz
będziemy na miejscu-odwróciła głowę i dodała gazu


OOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO!
OdpowiedzUsuńJakie to...kochane!:3
Ech, chcę więcej ;-;