-Theo!-krzyknęła
ponownie
-Co?-trzymał
w ręku piwo.April podeszła do niego
-Wilkołaki
nie mogą się upić. I tak nie pij,proszę.-zabrała mu butelkę
-Bo znowu
mnie będziesz zwodzić?-prychnął-Myślę,że źle dobierasz przyjaciół.Stiles nie
byłby zadowolony
-Co do
tego ma Stiles?
-Nie
wiedziałaś swojego aktu urodzenia?Spytaj Lydii o co chodzi.
***
-O co
chodzi Theo?-zapytała na wstępie wchodząc do domu
-Już
wiesz-szeryf Stilinski,pani Martin i Lydia stali w salonie
-O co tu
chodzi?-rudowłosa podeszła do brunetki.Podała jej kartkę.Dziewczyna usiadła.
-Chwila,Claudia
Stilinski,matka Stilesa,tak?-odwróciła głowę
-Wszystko
dobrze?-Lydia ukucnęła przy brunetce
-Nie
wiedziałem,że moja żona miała córkę,April.-szeryf zabrał od niej kartkę
-Dlatego
myślę,że powinnaś mieszkać ze swoją rodziną,prawdziwą rodziną.-Pani Martin
splotła ręce
-Okłamywali
mnie.Przez całe życie.-łzy płynęły jej po policzkach
-Theo już
taki jest.Nie umie powiedzieć nic delikatnie.-Lydia przytuliła ją-Pomóc ci się
spakować?
***
-Tato?-brunet
wyszedł ze swojego pokoju-April?Co ty tu robisz?-jasnooka podbiegła i wtuliła
się w niego.
Pan
Stilinski położył akt urodzenia na stole i poszedł do swojego biura.
-Co
jest?-szepnął
-Moją
matką była Claudia
-To
super!Może ona jest Kitsune.Powinniśmy do niej zadzw…-odkleił się od niej
-Nie,nie
rozumiesz.Claudia Stilinski.
-Mama?-spojrzał
na brunetkę przełykając ślinę.Pokiwała głową
***
-Nie za
nudny ten kolor?-Mia spojrzała na przyjaciółkę
-Mam
jeszcze tapetę,a jeśli Stiles mi pomoże pomaluję też to-wskazała na deski
sufitu
-Czyli
nie jesteśmy ci potrzebni?-przycisnęła pędzel do ściany
Odłożyła
go i odwróciła się
-Chciałem
cię przeprosić.-chłopak wszedł do pokoju
-Ja może
wyjdę.-Mia kiwnęła głową.April wróciła do malowania
-Nie
chciałem,żebyś się tak dowiedziała…-brunetka rozrobiła w tym czasie klej
-Zacznijmy
od końca.Jak tu wszedłeś?-przeniosła się na drugą ścianę.Przykleiła delikatnie
tapetę
-Szeryf
mnie wpuścił
-Podasz
mi stołek?-odwróciła się.Blondyn złapał za krzesło i podał je
Dziewczyna
stanęła na nim.Zaczęła malować deski na biało
-Najgorsze
w tym wszystkim jest to,że uwierzyłeś Summer-przesunęła się
-Uwierzyłem
bo masz taki charakter-zeszła ze stołka
-Słucham?-podeszła
do niego
-Masz
charakter jakbyś chciała wszy…-nie dokończył.Dostał od April nauczkę.Po ciosie
upadł na ziemię.
-Theo,
myślę,że powinieneś iść.-Stiles pomógł mu wstać.



O kur**! Ona go uderzyła! :O
OdpowiedzUsuńI STILES I APRIL RODZEŃSTWEM! YUPI! A TACY PODOBNI! <3
CZEKAM NA NEXT, PLLSSSSSSSS <3