piątek, 21 sierpnia 2015

Rozdział 10

-Theo!-krzyknęła ponownie
-Co?-trzymał w ręku piwo.April podeszła do niego
-Wilkołaki nie mogą się upić. I tak nie pij,proszę.-zabrała mu butelkę
-Bo znowu mnie będziesz zwodzić?-prychnął-Myślę,że źle dobierasz przyjaciół.Stiles nie byłby zadowolony
-Co do tego ma Stiles?
-Nie wiedziałaś swojego aktu urodzenia?Spytaj Lydii o co chodzi.
***
-O co chodzi Theo?-zapytała na wstępie wchodząc do domu
-Już wiesz-szeryf Stilinski,pani Martin i Lydia stali w salonie
-O co tu chodzi?-rudowłosa podeszła do brunetki.Podała jej kartkę.Dziewczyna usiadła.
-Przeczytaj dokładnie.-czytając,była bliska płaczu.
-Chwila,Claudia Stilinski,matka Stilesa,tak?-odwróciła głowę
-Wszystko dobrze?-Lydia ukucnęła przy brunetce
-Nie wiedziałem,że moja żona miała córkę,April.-szeryf zabrał od niej kartkę
-Dlatego myślę,że powinnaś mieszkać ze swoją rodziną,prawdziwą rodziną.-Pani Martin splotła ręce
-Okłamywali mnie.Przez całe życie.-łzy płynęły jej po policzkach
-Theo już taki jest.Nie umie powiedzieć nic delikatnie.-Lydia przytuliła ją-Pomóc ci się spakować?
***


April zapłakana dojechała do domu Stilesa.Uchyliła delikatnie drzwi
-Tato?-brunet wyszedł ze swojego pokoju-April?Co ty tu robisz?-jasnooka podbiegła i wtuliła się w niego.
Pan Stilinski położył akt urodzenia na stole i poszedł do swojego biura.
-Co jest?-szepnął
-Moją matką była Claudia
-To super!Może ona jest Kitsune.Powinniśmy do niej zadzw…-odkleił się od niej
-Nie,nie rozumiesz.Claudia Stilinski.
-Mama?-spojrzał na brunetkę przełykając ślinę.Pokiwała głową
***
Zła April malowała jedną ze ścian w pokoju na drugim piętrze.
-Nie za nudny ten kolor?-Mia spojrzała na przyjaciółkę
-Mam jeszcze tapetę,a jeśli Stiles mi pomoże pomaluję też to-wskazała na deski sufitu

-Czyli nie jesteśmy ci potrzebni?-przycisnęła pędzel do ściany
Odłożyła go i odwróciła się
-Chciałem cię przeprosić.-chłopak wszedł do pokoju
-Ja może wyjdę.-Mia kiwnęła głową.April wróciła do malowania
-Nie chciałem,żebyś się tak dowiedziała…-brunetka rozrobiła w tym czasie klej
-Zacznijmy od końca.Jak tu wszedłeś?-przeniosła się na drugą ścianę.Przykleiła delikatnie tapetę
-Szeryf mnie wpuścił
-Podasz mi stołek?-odwróciła się.Blondyn złapał za krzesło i podał je
Dziewczyna stanęła na nim.Zaczęła malować deski na biało
-Najgorsze w tym wszystkim jest to,że uwierzyłeś Summer-przesunęła się
-Uwierzyłem bo masz taki charakter-zeszła ze stołka
-Słucham?-podeszła do niego
-Masz charakter jakbyś chciała wszy…-nie dokończył.Dostał od April nauczkę.Po ciosie upadł na ziemię.
-Theo, myślę,że powinieneś iść.-Stiles pomógł mu wstać.

1 komentarz:

  1. O kur**! Ona go uderzyła! :O
    I STILES I APRIL RODZEŃSTWEM! YUPI! A TACY PODOBNI! <3
    CZEKAM NA NEXT, PLLSSSSSSSS <3

    OdpowiedzUsuń