wtorek, 25 sierpnia 2015

Rozdział 16

Brunetka włożyła bluzę.Po zapięciu jej usłyszała jak otwiera się okno.
Kliknęła na pasek.Szybko chwyciła za katanę wysuniętą z akcesoria i skierowała w cień,który pojawił się we framudze.
-Chill.-wysunął się do przodu
-Przestraszyłeś mnie.-zielone oczy dziewczyna skierowała na blondyna w skórzanej kurtce
-To moja bluza?-utrzymywał ręce w górze
-Znalazłam ją w walizce.-opuściła miecz.Razem z nim opadły ramiona chłopaka
-Kłamiesz.-opadł na fotel
-Może…-usiadła na krzesło stojące naprzeciwko niego
-Co to jest?-wskazał na tablicę
-Różne supernaturalne dziwności-Theo wstał.Podszedł do zapisków
-Nie wiesz co jest moją kotwicą?-roześmiał się
-A powinnam?-stanęła za nim
-Musisz znać swojego wroga,Mae.-uśmiech zagościł mu pod nosem
-Nie nazywaj mnie tak.Nie po to przedstawiam się moim drugim imieniem.-chłopak spojrzał na nią opierając się o ścianę
-Chcesz sama to napisać?
-Co?-podał jej mazak
-Wiesz co,lub raczej kto jest moją kotwicą-napisał pełne nazwisko brunetki
-Posuwasz się za daleko.-podniosła chusteczkę,aby to zmazać.Chłopak złapał ją za nadgarstek
-Ja bym wolał zostawić odpowiedź na nurtujące mnie pytanie.-szepnął
Puścił dziewczynę i zeskoczył z okna.
***
-Prawie się zapaliła,kiedy Theo powiedział,że chce ze mną porozmawiać.-do autobusu weszła nieznajoma przyjaciołom blondynka.Usiadła tuż przy nich.
Stiles przyglądał się jak jej jasne włosy opadają na bordową bluzkę lacrosse.
-Nowa?-szepnął Scott
-W wieku Liama.-zauważył przyjaciel-Chimera?
-Nie każdy kto w Beacon Hills jest nowy musi być chimerą
-Przepraszam-dość podobna blondynka przecisnęła się przez autobus
-Co ty tu robisz?-szepnęła nastolatka
-Będę dzisiaj u Hale’ów.Idź prosto do domu,zajmij się młodym.-odpowiedziała niebieskooka podając jej klucze-Zdobądź przyjaciół,siostrzyczko.Prawdziwych przyjaciół-uśmiechnęła się
-Cześć-wsadziła klucze do plecaka
***
Blondynka odwróciła się
-Na co się tak gapisz?-szepnęła.Spojrzała na Liama
-Na nic.Jesteś nowa-odpowiedział
-A ty słodki jak cukier.Aż mi się chce wymiotować,Dunbar.-wróciła do słuchania nauczyciela
***
-Wpomniała o Hale’ach,świetnie.Musimy w takim układzie skontaktować się z Peterem albo Derekiem.-Malia rozłożyła ręce
-Twój ojciec jest w Eichen,a Derek wyjechał-Scott bawił się telefonem
-Też myślę,że Dereka byłoby sprowadzić łatwiej.-April uśmiechnęła się szeroko.

-Najpierw z nimi porozmawiamy.-Stiles wskazał na dziewczynę na rowerze

1 komentarz:

  1. To prawda, że Liam jest słodki aż chce się wymiotować tęczą?! :D
    Rozdział super, pff, jak zawsze.
    Czekam na więęęęęęęęęęcej. :3

    OdpowiedzUsuń