wtorek, 11 sierpnia 2015

Prolog

Słoneczny,upalny dzień zapowiadał się dla April identycznie jak poprzednie. Ale,przecież każdy ma taki moment,w którym całe jego życie wywraca się do góry nogami. 
Ta chwila nastała właśnie u tej brązowowłosej nastolatki.
Siedziała wtedy na łóżku i odrabiała lekcje nieświadoma tego co się stanie.
Do jej pokoju delikatnie zapukała zdenerwowana kobieta-jej „matka”
-Proszę-zamknęła zakończoną pracę domową.Dorosła,niemalże  wbiegła do pokoju
-Pakuj się-rzuciła dwie walizki na drewniane panele.Zaskoczona nastolatka wepchnęła prawie wszystkie ubrania do torby.
Spakowała zdjęcia,każde akcesoria do telefonu i laptopa,oraz przenośną elektrykę
-Gotowa?-w drzwiach pojawiła się matka April.Trzymała w ręce torebkę,która zawsze ze sobą zabierała
-Powiesz mi o co chodzi?-jasnooka szybko wyprowadziła walizki za drzwi.Pokój bez tylu rzeczy wydaje się pusty.Jakby nikt tam nie mieszkał.
-W drodze.-zamknęła drzwi po odpowiedzeniu
-Teraz.
-Do samochodu.-powiedziała cicho rudowłosa.
Brunetka posłusznie wykonała polecenie. Za kierownicą siedział niecierpliwy mężczyzna. Pani Schein wyrwała April walizki,a ona sama wsiadła z tyłu.
-Teraz powiesz mi o co chodzi?-rzuciłą do dorosłej
-Tak jakby się przeprowadzamy.-Pan Schein ruszył z miejsca

1 komentarz:

  1. Okej.
    Ale chyba znaki interpunkcyjne to chyba pouciekały. :/ Czy byłaś głodna i je zjadłaś?X'D
    Więcej opisu i jakby czo to niech się tak akcja szybkoo nie toczy. XD
    Czekam na kolejny. Weny.

    OdpowiedzUsuń